Dlaczego Urugwaj (prawdopodobnie) odpadnie dzisiaj z Mistrzostw Świata?

Czy Urugwaj poradzi sobie dzisiaj bez Luisa Suareza?
Czy Urugwaj poradzi sobie dzisiaj bez Luisa Suareza? https://flic.kr/p/9RJ9zf
Już dziś o godz. 22:00 w walce o ćwierćfinał Mistrzostw Świata zmierzą się ekipy Urugwaju i Kolumbii. Być może zdecydowanym faworytem tego pojedynku byłaby ekipa Urugwaju, gdyby nie ostatnie wydarzenia związane z zachowaniem Luisa Suareza. Nie chodzi jednak o samą naganną sytuację z meczu przeciwko drużynie Italii, a o sposób w jaki traktuje ją sam trener i prawdopodobnie również jego zawodnicy.

Przypomnijmy: w dniu dziesiejszym odbyła się tradycyjna przedmeczowa konferencja prasowa, podczas której coach Oscar Tabarez zdecydował się nie odpowiadać na żadne pytania dziennikarzy, a jedynie przeczytać oświadczenie swoje i drużyny. W kilkuminutowej przemowie selekcjoner zwracał uwagę na ogromną niesprawiedliwość, jaka spotkała jego, zespół, jak i cały kraj. Nie zapomniał przy tym podkreślić, że drużyna „choć mocno zraniona”, jest przez całą tę sytuację wyjątkowo zmobilizowana i gotowa do heroicznej walki na boisku… Czy aby na pewno?



Muszę przyznać, że reakcja sztabu szkoleniowego Urugwaju bardzo mnie zaskoczyła. W tym momencie nie zamierzam oceniać, czy kara nałożona na ich najlepszego napastnika jest słuszna, czy zbyt surowa. Interesuje mnie tylko sposób poradzenia sobie z tą sytuacją przez samą drużynę i osobę trenera, który powinien dbać w pierwszej kolejności o odpowiednie nastawienie i przygotowanie pozostałych piłkarzy.

Zwróćmy uwagę, że zachowaniem z ostatnich dni oraz demonstracją podczas konferencji prasowej trener świadomie (lub nie) przekierowuje uwagę swoją i swoich zawodników na sytuację, która jest zupełnie poza ich kontrolą, poza ich jakimkolwiek wpływem. A więc na kilka godzin przed najważniejszym meczem turnieju pozwala na zajmowanie się tematem, który tak naprawdę został ostatecznie zamknięty w momencie podjęcia przez FIFA decyzji o zawieszeniu Suareza.

Mam również wrażenie, że swoją reakcją trener może dawać do zrozumienia, że gra drużyny Urugwaju jest bardzo uzależniona od jednego tylko zawodnika - którego na dodatek zabraknie przecież dzisiaj na boisku…

Rozmawiając z trenerami i zawodnikami zawsze staram się ich przekonać, jak ważna jest świadomość tego, co od nas podczas meczu zależy, a co jest poza naszą kontrolą. Do elementów, które możemy kontrolować zaliczymy przede wszystkim nasze zachowanie - a więc np. jakość naszego przygotowania, sposób podejścia do meczu czy realizację zadań na boisku.

Elementy będące poza naszą kontrolą to np. pogoda podczas spotkania, poziom przygotowania drużyny przeciwnej, czy też decyzje sędziego. Sytuacja związana z zachowaniem Luisa Suareza stała się rzeczą niekontrolowalną już w momencie ugryzienia przez niego obrońcy reprezentacji Włoch. Im szybciej trener i zawodnicy to zrozumieją, tym lepiej.

Konsekwencją koncentracji na elementach będących poza naszą kontrolą jest zaniedbywanie rzeczy dużo istotniejszych, a więc np. jakości naszej własnej gry. Myśląc i rozpamiętując to, jak bardzo zostaliśmy skrzywdzeni - tracimy energię i nasze zasoby na coś, czego w żadnym przypadku nie jesteśmy w stanie już zmienić.

Czy odbieram Urugwajowi jakiekolwiek szanse na awans? Absolutnie nie! Ale twierdzę, że swoimi reakcjami trener znacząco te szanse ogranicza. Być może Urugwaj zmobilizowany i chcący pokazać całemu światu jak bardzo się myli, zagra dziś wieczorem pasjonujący mecz i przejdzie do ćwierćfinału.

Jednak historia i mechanizmy znane przez psychologię sportu każą wątpić w skuteczność motywacji budowanej na gruncie poczucia niesprawiedliwości i bezradności. Do tego uzależnionej od jednego zawodnika, który zdaje się być ceniony wyżej niż cała pozostała w Brazylii drużyna.
Trwa ładowanie komentarzy...